Głodny jak wilk?

Obiad, który
przyjeżdża w formie

Świeże garnki na firmy, budowy i do szkół. Zamawiasz na jutro — my wpadamy z talerzem, nie z wymówką.

DomoweNa czasBez ściemy
Dziś polecam schabowego!
Wilk Smaczek podaje schabowego z ziemniakami
Kotlet z ziemniakami

Klasyk na budowę — porcja jak trzeba

Miska zupy

Zupa dnia. Gorąca. Punktualna. Koniec tematu.

Smaczek — maskotka

Hej, jestem Smaczek — wilk od garnków. Głodny? Przewiń niżej, oprowadzę Cię po kuchni.

Lokalne warzywa

Składniki jak z sąsiedztwa. Tylko bez kolejki na bazarze.

Kupujemy od ludzi, którzy wiedzą, co wsadzili w ziemię. Potem gotujemy tak, jakby obiad miał trafić do naszej stołówki — bo w praktyce trafia do Waszej.

Nasza kuchnia
Kuchnia Smaczka

Nie każdy obiad musi smakować jak „zupa z cateringu”.

Pieczemy, dusimy, solimy z głową. Zero udawania fine diningu, zero papierowego kotleta. Jak jest schabowy — to jest schabowy.

Zestaw obiadowy

Śniadanie nam odpuszczamy. Obiad — codziennie, wszędzie.

Biuro, magazyn, plac budowy. Zamawiasz na wybrany dzień roboczy, my wjeżdżamy w oknie godzinowym. Żadnego „przyjedziemy kiedyś po południu”.

Zamów na jutro

Głos ludu: „wreszcie coś, co da się zjeść.”

Nie zbieramy gwiazdek Michelin. Zbieramy puste pojemniki i wiadomości „można na środę jeszcze raz to samo?”. To nasz ulubiony recenzent.

Dla firm i budów
Pudełko z obiadem
Posiłek szkolny

Rodzice wybierają. Dzieci jedzą. Szkoła nie gotuje.

Dwa dania, dwie zupy, poniedziałek–piątek. Dziecko nie je w środę? Pomijasz środę. Żadnego „zupa czy nic” — jest wybór, jest spokój, jest drugi talerz.

Jak to gryzie w szkole

Kultura firmy? Najpierw sól, potem uśmiech.

Gotujemy razem, kłócimy się o koper, dowozimy na czas. Jeśli obiad spóźnia się o kwadrans, to nie jest „logistyka”. To jest osobista zniewaga dla Smaczka.

Poznaj garnki
Zespół kuchni